Przybądź, Panie, który królujesz w niebie, i okaż swoje oblicze, a będziemy zbawieni.
(Por. Ps 80(79), 2. 4)

 

Modlitwa serca na adwentowych drogach czuwania.

 

 

Stając do modlitwy bądźmy świadomi, że jesteśmy dziećmi światłości. Już pierwszy człon tego wyrażenia napawa wielkim optymizmem. Jestem dzieckiem Boga. Dzieckiem zrodzonym w świetle Bożej łaski i wezwanym do życia w świetle, płynącym od Stwórcy. Jako dziecko Boże mam prawo do królestwa niebieskiego – do życia wiecznego. Jednak, które królestwo jest mi bliższe to ziemskie, naznaczone często nieuczciwością, egoizmem, dążeniem do celu po trupach, czy to królestwo, które objawił Jezus – miłości i prawdy.

 

Tak, Jezus jest królem. Ale, jak sam powiedział; nie przyszedł po to, aby mu służono. Królestwo Jezusa nie polega na odbieraniu zaszczytów, lecz na pokornej służbie.
Kto służy Bogu ten króluje!

 Panie, Miłości moja i moja Opoko, na której się chronię uzdolnił moje ciało i obmyj dusze z winy grzechów, abym mógł zasiąść na uczcie Twojego królestwa.

 

Modlitwa

Ojcze nasz… 1x

Wszechmogący Boże, niech w naszych sercach zajaśnieje blask Twojej chwały i rozproszy ciemności grzechu, aby w chwili przyjścia Twojego Syna okazało się, że jesteśmy dziećmi światłości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje  w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.